Ilekroć mijam w sklepach dział z przyborami do rękodzieła, rysowania, malowania, moja silna wola zostaje wystawiona na próbę. I często ulegam pokusie - pisaki, kolorowe papiery, jakieś wyklejanki, artystyczne gadżety... Nieważne, wszystko mi się przyda... Bardzo lubię tworzyć, gorzej że trudno mi znaleźć czas na wszystkie swoje pomysły (a za chwilę trudno będzie mi znaleźć na nie miejsce).
Przed pandemią, kiedy częściej bywałam w centrum miasta, szczególne problemy sprawiał mi Action, bo tam dział z "kraftowymi" rzeczami jest tuż przy wejściu. No i kiedyś skusiłam się na tamtejsze markery.
