niedziela, 17 marca 2019

Od ogółu do szczegółu


Przeglądałam ostatnio sporo kreatywnych blogów i przyznam, że gdy czytam, że ktoś machnął sobie obraz na płótnie w jedno popołudnie, ogarnia mnie lekkie zazdro... Nie wiem, czy to kwestia wrodzonego talentu, czy większej pracy nad warsztatem tych osób, ale u mnie rysunki i obrazy, które sobie zaplanuję, zwykle rodzą się w bólach. Zdarza się, że najdzie mnie chęć i narysuję coś na szybko od niechcenia i jestem z tego bardziej zadowolona, ale to już inna para kaloszy. W każdym razie, większość moich dziełek na początku wygląda mniej więcej tak jak powyżej i potrzebuje czasu, żeby nabrać kształtu...
Męczyłam się nad tym przez pół soboty (no dobra, z przerwami na kawkę, herbatkę i oglądanie śmiesznych kotów na Youtube) i jak na razie, prezentuje się następująco:


Muszę przyznać, że odkąd kupiłam  tablet graficzny, moje życie zmieniło się na lepsze. Gdybym rysowała to na papierze, na tym etapie przynajmniej 10 razy przegumowałabym się na drugą stronę (rysowałam w  Gimpie). Ostatnio jednak stwierdziłam, że trochę za dużo wślepiam się w komputer i planuję przynajmniej częściowo wrócić do tradycyjnych technik. Zacznę od małych kroczków – postanowiłam po skończeniu szkicu wydrukować go sobie i pokolorować kredkami (albo czymkolwiek, co mi wpadnie w ręce).

Jest to kolejna ilustracja do wymyślonej przeze mnie historii, o której wspominałam w poprzednim poście. Dawno, dawno temu napisałam pierwszy rozdział i dałam do przeczytania siostrze. Spodobał jej się, chciała poznać dalszy ciąg. Od tamtej pory opowieść rozrosła się do prawie 300 stron A4… A to dopiero pierwszy tom :D

Postać na rysunku to księżniczka Celia, która lubi spędzać czas na rozmyślaniach w altanie na skraju  Królestwa, wzniesionej przed wiekami, przez bezimiennych budowniczych. Roztacza się z niej widok na Zaklęte Ziemie – ogromne, bezludne (podobno) tereny, omijane przez większość podróżnych szerokim łukiem.

26 komentarzy:

  1. Kochana, ja nawet tego nie narysuję, więc zazdroszczę tym bardziej;-)
    Dzięki za komentarz na Bibliomaniaku, zapraszam na bardziej prywatny blog pani od biblioteki:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na rysowaniu zupełnie się nie znam, ale ten rysunek bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz ogromny talent. Ja go niestety nie mam. Chętnie będę zaglądać do Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie!
    Powiem Ci, że ja kompletnie nie mogłam się przekonać do tabletu. W sensie - jeśli miałabym taką opcję, żeby widzieć na płasko co rysuję, to może, ale mając rysunek tylko na ekranie komputera - słabo. Ale pewnie kwestia wprawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba kwestia przyzwyczajenia - rysuje się tak, jakby używając myszy, tylko dużo wygodniej :) Ja od początku byłam zachwycona tym tabletem (chociaż nie widzę na nim, tylko na ekranie)

      Usuń
  5. Omasz, jak miło, artystka :-) Wprowadzam się. Ja maluję aktualnie, z pół roku nawet trwa czasem proces :-)A dwa miesiące najkrócej. Więc...:-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja przy dobrych wiatrach byłabym (być może) w stanie narysować te góry w tle. Więc ten tego, też mam lekkie zazdro :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jako graficzne antytalencie mogę tylko przyklasnąć- nie dałabym rady nawet muru tej wieży jakoś fajnie narysować;))) Ciekawe jak to będzie wyglądało w kolorze...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny szkic, buźka a właściwie cała postać księżniczki wyszła Ci bardzo dobrze. W jeden dzień czy nawet w jedno popołudnie "machnę" tylko obraz malowany szpachelką. Często "dziubdziam"(moja nazwa, hehe) i prace nie powstają tak szybko, ale generalnie jestem dość niecierpliwa a z prac które powstały za jednym przysiadem jestem często bardziej zadowolona. Właściwie to nie chodzi o to, jak długo ktoś maluje, tylko jaki jest efekt końcowy, tak mi się wydaje, więc kochana nie zazdrość i nie przejmuj się tym, maluj bo masz talent i oczywiście chwal się tym. Pozdrawiam gorącoL)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Szpachelka czy nie szpachelka, te Twoje maczki były naprawdę świetne! Zgadzam się, że ważny jest efekt końcowy, chociaż nieraz denerwuję się, że muszę spędzić dużo czasu, by jakikolwiek efekt był.

      Usuń
  9. Pięknie! Najważniejsze żeby każdy przedmiot sprowadzać do bryły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie staram się robić, chociaż początki z tymi bryłami miałam dość trudne :)

      Usuń
  10. Obraz na płótnie w jedno popołudnie?! Aż się zakrztusiłam, jak to możliwe? Btw świetny szkic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nieraz jestem zaskoczona, jak świetne rzeczy ludzie potrafią stworzyć w krótkim czasie :)

      Usuń
  11. Powiesc i ilustracje. Cudownie. Czekam na efekty.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dobra ilustracja ;) ja niestety nie mam talentu, i narysowanie prostego kółka jest dla mnie mega wyzwaniem. ;(

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładnie. :)
    Ja nigdy nie miałam cierpliwości do wykańczania, poza tym jak się zacznie wykańczać, to można popsuć. :P Od zawsze zazdroszczę ludziom uzdolnionym plastycznie. W sumie chciałabym się nauczyć rysunku i myślę, że byłoby to wykonalne, tylko niestety wymaga trochę czasu... Jak się nic w tym kierunku nie robi, to i kreska się cofa, i wyobraźnia szwankuje, i wszystko. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykańczanie jest najgorsze - zwykle obawiam się, że przedobrzę i tyyyle pracy do kosza :)

      Usuń
  14. Pięknie. Wiem, że te wszystkie detale nie są łatwe a tutaj są idealnie odwzorowane :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny rysunek! Rysowanie czy malowanie to nie wyścigi, każdy tworzy we własnym tempie. Ale oczywiście doświadczenie gra dużą rolę, ręka jest pewniejsza, oko bardziej wprawne. Na pewno każda Twoja kolejna ilustracja będzie i lepsza i szybciej powstanie, co do tego nie ma wątpliwości, bo widać, że masz talent :).

    OdpowiedzUsuń
  16. O, trafiłam na blog artystyczny! Rysunek super. Podoba mi się Twoja księżniczka Celia i ciekawie mi brzmi jej historia. Czy będzie szansa na poznanie opowieści?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Może całej historii nie wrzucę na bloga, bo tego się sporo uzbierało, ale będzie więcej rysunków i może jakieś fragmenty :)

      Usuń
    2. O! Poproszę o fragmenty!

      Usuń
    3. Wkrótce się pojawią :)

      Usuń
  17. Bardzo piękne ekstra. Ja również piszę. Z rysowaniem już słabiej niestety.

    OdpowiedzUsuń