Uwielbiam jesień. Uwielbiam jej przytulny chłód i ciepłe kolory. Rześkie poranki i szarobure popołudnia doprawione aromatyczną herbatą. Osnute mgłą wieczorne spacery, wirujące liście i przenikliwy wiatr, który sprawia, że powrót do domu staje się znacznie przyjemniejszy. Internet opanowują dynie, swetry i liście, a sklepowe półki uginają się od przyborów szkolnych - dla tych, którzy zaczynają kolejny rok nauki.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysunek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysunek. Pokaż wszystkie posty
środa, 30 września 2020
niedziela, 20 września 2020
Niedzielnie przy kawie
Sporo rzeczy ostatnio zaprzątało moją uwagę, ale nie o każdej mam dość do powiedzenia, by pisać oddzielny post, więc stwierdziłam, że stworzę jeden zbiorczy pogaduszkowy :)
wtorek, 5 listopada 2019
Jesień i DIY na Święto Zmarłych
Jesień
Był czas, kiedy nie lubiłam jesieni. Kojarzyła mi się z końcem wakacji i przemijaniem. Ale później mi się odmieniło, zaczęłam dostrzegać urok jej ciepłych barw, rześkiego powietrza i wirujących złotych liści... W tym roku jest zresztą wyjątkowo piękna. Przypomina mi czasy, kiedy kompletowałam wyprawkę i ruszałam do szkoły z plecakiem pełnym pachnących nowością książek, starannie wyselekcjonowanych zeszytów i uporządkowanym piórnikiem. Przyznam, że trochę mi tego brakuje - najchętniej wróciłabym do szkoły albo na uczelnię. Cóż, pewne etapy życia docenia się dopiero, kiedy przeminą. Teraz jesień jest dla mnie bardzo kreatywną i inspirującą porą roku. Odnajduję pozytywy nawet w tych zimnych, szaroburych dniach, okraszonych siąpiącym deszczem - siedzenie pod puszystym kocykiem z kubkiem czekolady/herbaty, w wygodnym fotelu, skąpanym w ciepłym świetle lampy nigdy nie jest przyjemniejsze niż wtedy, gdy na zewnątrz hula wiatr z deszczem - rozkoszuję się wówczas myślą, że jestem po tej stronie okna, a nie po tamtej :)
sobota, 10 sierpnia 2019
Radosna twórczość 2
Kochani! Dzisiejszy post jest poniekąd wyjątkowy. Wspominałam kiedyś, że udało mi się (w końcu) napisać powieść. Moim marzeniem jest, by trafiła do szerszego grona odbiorców, postanowiłam zatem zabrać się za poszukiwanie wydawcy. Zrobiłam małe rozeznanie i wiem już, że nie skorzystam z usług wydawnictw typu vanity press. Zanim jednak roześlę tekst do tradycyjnych wydawnictw, mam do Was, moi Drodzy Czytelnicy, wielką prośbę: poniżej prezentuję prolog i będę bardzo wdzięczna za szczere (nawet do bólu) opinie, czy po przeczytaniu tego wstępu bylibyście ciekawi dalszej części?
sobota, 30 marca 2019
Radosna twórczość :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




